Polowanie na tanie ubrania

Sklepy z używaną odzieżą właściwie rzadko kiedy świecą pustkami. Największy ruch obserwuje się jednak bez wątpienia w pierwszych dniach po dostawie.

Ludzie, którzy uwielbiają przebierać w rzeczach i szukać czegoś wyjątkowego, muszą mieć jednak dużo samozaparcia, by zrobić tam porządne zakupy. Rundka po tego typu salonach w Polsce często przypomina bowiem prawdziwą batalię, która toczy się między klientami.

Kiedy klienci zostaną wpuszczeni do second-handu dokładnie w dniu dostawy, natychmiast zaczynają się przepychać, by jak najszybciej dotrzeć do półki czy wieszaka w celu przejrzenia znajdujących się tam ubrań. Zdarza się, że co cenniejsze rzeczy są sobie wyrywane z rąk, a ustalaniu ich nowego właściciela często towarzyszą karczemne awantury.

Oczywiście, są też osoby spokojne, które starają się czekać na swoją kolej, ale niestety rzadko udaje im się zdobyć coś, na czym naprawdę by im zależało. Stali bywalcy lumpeksów traktują jednak szukanie ubrań jak sport.

Jest przecież wówczas dużo emocji, bo można „dorwać” naprawdę ciekawe rzeczy i jednocześnie zdążyć przed innymi zainteresowanymi. Naturalnie, kultura wciąż obowiązuje, a do nieprzyjemnych incydentów zwykle dochodzi nad wyraz rzadko.