Więcej czy mniej „wodotrysków”?

Swego czasu globalnym trendem w projektowaniu stron internetowych było umieszczanie na nich możliwie dużo elementów przykuwających uwagę i kreujących efekty wizualne. Największy rozkwit takich ozdobników miał miejsce w okresie, gdy do powszechnego użytku wchodziła technologia flash, o której za moment napiszemy parę słów więcej. W serwisach pojawiały się liczne multimedialne efekty i animacje, trochę w myśl hasła „im więcej, tym lepiej”. Wkrótce jednak życie zweryfikowało temat – rosła grupa użytkowników, którą migające dodatki zwyczajnie irytowały.

Dotyczyło to zwłaszcza posiadaczy nieco słabszych komputerów, których zasoby były pochłaniane przez webmasterskie „wodotryski”. Czasami flasha zastępowano animowanymi GIF-ami, one jednak znacznie ustępowały jakością i paletą barw. Obecnie strony są bardziej oszczędne w zakresie ozdobników, a większe uznanie zyskuje pojedynczy efekt niż ich seria, atakująca internautę z każdej flanki. Istotniejsza jest dziś użyteczność i funkcjonalność serwisu.

firma sprzątająca www.uks.olsztyn.pl